14.11.08

044

3 kromki wasa plus ser topiony 2 plastry
Szprot w sosie pomidorowym 300 g
Pomidor 200 g plus ogórek świeży 250 g plus papryka czerwona 50 g plus 2 łyżki dressingu jogurtowego
3 białka ugotowane na twardo plus 3 plastry wędliny z indyka plus ogórek kiszony 150 g

30 minut stepper plus stretching
___

A do dupy z tym wszytskim...
Mój nowy nabytek- stepper- piszczy, gdzieś się obciera, gdzie indziej nagrzewa się i zaczyna przepalać gdzieś tam też chyba. Szkoda, że dopiero w instrukcji poinformowano mnie, że nie należy przeciążać urządzenia, więc półgodzinny trening wiąże się z uszkodzeniem mojej wyczekiwanej maszynki. Niezwykle miło mi zatem oświadczyć, iż dokonałam dupnego zakupu. Cóż, zamęczę go najpierw, bo sam rodzaj aktywności na stepperze odpowiada mi jak najbardziej, potem wyrzucę biedaka na śmietnik ( daję draniowi trzy tygodnie), i rozejrzę się bardziej świadomie za konkretnym, dobrym, i przede wsyztskim profesjonalnym sprzętem.
Wczoraj wpadłam na cudowny pomysł rezygnacji z 15-minutowego treningu pilates na rzec programu rozciągania przygotowywującego do szpagatu. Jakże byłam podekscytowana. Do momentu, gdy zaczęłam ów trening. No do dupy jestem jak nic. Dzisiaj napewno.
Do tego doszedł szprot w sosie pomidorowym po ćwiczeniach. Ło matko, weźcie to ode mnie! Fuj, ble, łeee.
Co za dzień, co za marne samopoczucie. Niech mi szybko minie ten słabszy moment, bo nie wytrzymię.
___