31.12.08

091

Chleb razowy 70 g plus dżem wiśniowy 20 g
Makaron świderki 20 g plus twaróg chudy 100 g plus jogurt naturalny 75 g plus musztarda 1 łyżka
Płatki owsiane 30 g plus jabłko 200 g
3 białka na twardo plus pomidor 100 g plus ogórek świeży 200 g plus jogurt naturalny 75 g
Koreczki: oliwki zielone 30 g plus papryka 50 g plus ogórek kwaszony 100 g plus szparagi 50 g

30 minut stepper
Stretching
___

W całym tym wyścigu do nocy sylwestrowej wypadło mi z głowy ważenie o poranku, w porę jednak zareagował dzielny towarzysz. Wskoczyłam na wagę. Raz, drugi. Trzeci nawet. I nie wierzę. Kurka, no... 60,9 kg. Niesamowite. Jeszcze niecały kilogram. I już? Ja nie mogę...
Cieszę się niesłychanie. Niespodzianka, że hoho.
Mam co świętować, żegnając się z 2008. Nie odmówię dziś sobie szampana, nie odmówię sobie tych nocnych koreczków. Cudaśnie. 
I wejdę z uśmiechem w nowy '09. Bogatsza o zielone światło dla siebie samej. Jak dobrze, że podjęłam decyzję o zgubieniu tych kilosów. Jak dobrze, że pracowałam nad tym, że nie odpuściłam. Jak dobrze, że jest tak, jak jest. I że wyglądam dziś tak, jak wyglądam. Oj naprawdę, jak to dobrze.
Ten rok będzie piękny. Niekoniecznie łatwy, ale piękny napewno. Dużo się zmieni. Wyjdę z tej własnej piwnicy pełnej nienawiści do siebie, pełnej żalu i łez. 
Lista noworocznych postanowień gotowa. Wśród akcji przeróżniastych miejsce znalazło się i dla kilku z kontynuowaniem opisywanej tu drogi związanych. 
Sport. Napewno Anka uczyni się biegaczem. Lajtowym raczej, bo taka jestem, ale biegaczem. Nie że po miesiącu mówię: ,, Łeee, dobra, do dupy z tym bieganiem, po co?''. W 2009 biegam, nie ma bata. Chcę by sport stał się pewną stałą w moim życiu. Czymś co jest nierozerwalnie związane ze mną, z moim określonym trybem. Bez zmuszania. Już oddzielając go od tematu odchudzanie. By był, ot tak. Będzie mnie kształtował, dawał mi pozytyw. 
Dalej też będę dbać o to, by moja pupka ulubiona i Pan Brzuszko wyglądały elegancko. Letnie plaże już na mnie czekają, wiem to :]
Będę też starać się odkrywać nowe formy spędzania czasu. Wolę pożegnać się z leżeniem w łóżku z kolejnym numerem Cosmo. Wyjść na kręgle, basen, spacer chociażby- do takich rozwiązań będę starać się dążyć. 
Ajaj... kto by pomyślał, że tak mi się pozmienia. Grzeczna dziewczynka, grzeczna...
Co z tematem żarcie w 2009?
Zapoznaję się z opcją przejścia na wegetarianizm. 
A co napewno? 
Z pasją wielką mam zamiar oddać się tworzeniu nowych, pięknych potraw. W najlepszych kulinarnych blogach znalazłam z milion trzysta wspaniałych inspiracji. Już podskakują łyżeczki z widelczykami by ujrzeć na żywo chociażby involtini z bakłażana z mozzarellą, zupę z ciecierzycy i roladę bezową, znane z Kwestii Smaku.com. Już mi chodzą rączki, by wyrobić własny chleb, buły własne i bagiety.
Rok '09 z pewnością będzie rokiem pełnym rozkosznych eksperymentów kulinarnych. Będzie rokiem dobrych wyborów żywieniowych, śmieciowej kupy z McDonald'sa już do ust nie wezmę. A gdy przypadkiem całkiem, zdrowe tofu i przyjaciele nie przypadną mi do gustu, humor poprawię sobie kieliszkiem dobrego wina. Przez najbliższe 12 miesięcy regularnie będę zaglądać do hedonistycznego świata boskich win. 
Cała reszta powinna pójść gładko.
By nie wrócić do dawnej pasztetowej sylwetki, słówko umiar, czy zwrot 'małe porcje bejbe' ułożę sobie z kolorowych literek na lodówce. 
A teraz cóż, zmykać czas najwyższy. Ja tam już słyszę kroki Nowego...
Boziu, w co ja się ubiorę?!
___

BMI 21.6
Waga 60.9 kg ( -19.1)

Biust 87 cm ( -11 cm)
Talia 64 cm ( -14 cm)
Pas 83 cm ( -14 cm)
Biodra 88 cm ( -12 cm)
Pupa 95 cm ( -14 cm)
Udo 56 cm ( -10 cm)
Łydka 39 cm ( -4 cm)
Ramię 25 cm ( -5 cm)
___

30.12.08

090

Chleb razowy 70 g plus pasztet sojowy 50 g plus papryka 50 g
Jajecznica z 2 jaj plus pomidor 100 g plus pieczywo chrupkie 2 kromki
Kapuśniak 300 ml plus pieczywo chrupkie graham 2 kromki plus jogurt naturalny 100 g
Twaróg chudy 100 g plus ogórek świeży 200 g plus musztarda 1 łyżka

40 minut hula hoop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Razowy z rana wywołał ból zęba. Niedobry...
Co miałam sen wogóle... Dwa kawałki ciacha. Z talerza wędrujace do otworu gębowego. Mojego!
Jedno pamiętam między dwoma jakby biszkoptami miało jakąś taką piankową masę TRUSKAWKOWĄ. Ło Matko, to był sen na miarę ciężkiego erotyka chyba nawet! Czułam we śnie, że nie powinnam, że nie należy. Ale zjadłam no, zjadłam! No hard-core 100 %.
Idę dojść do siebie, potem udam się poustalać szczegóły planu noworoczego. 
___

29.12.08

089

Płatki owsiane 30 g plus rodzynki 15 g plus jabłko 200 g
Chleb razowy 70 g plus twaróg chudy 70 g plus ogórek kwaszony 100 g
Makaron świderki 20 g plus pomidor 150 g plus oliwki 40 g plus jogurt naturalny 50 g
Serek wiejski lekki 150 g plus pieczywo chrupkie graham 1 kromka

30 minut stepper
Stretching
___

Do wczorajszego jadłospisu doszedł późnym wieczorem ogóras zielony- a z jakieś 50 g. Byłam cholernie głodna- niedobrze. Doszedł też kubek gorącego bulionu- złapało mnie jakieś świństwo. Łeb mi pękał, byłam strasznie słaba. 
I tak sobie właśnie myślę, że ciężko, żeby tak wszystko z tym całym odchudzaniem moim było ' na tak'. Od kilki dni, może i tygodni nawet, dostrzegam pewne wady. Wczorajszy naprawdę kiepski wieczór tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że miodkiem samym to ta rzeczka nie płynie. 
Bywam osłabiona. Bardzo osłabiona. Czasem robi mi się ciemno przed oczami, czasem ciasno w głowie. I taka wypompowana jakaś ze mnie dętka, ciężko ustać momentami. Jakby tych mięśni, nad którymi tak pracuję nie było- słowem siły mi brak. Bywam też głodna- szczególnie wieczorami. Towarzysze spożywają wtedy rarytasy, a mnie skręca czasem w środku. Bóle głowy czasem się pojawią, bolą mnie też oczy. 
Nie wiem, czy to wszystko wiązać z dietą, ale jak narazie ona jedyna wysuwa mi się przed szeregi. 
Wczoraj, gdy tak leżałam w łóżku, nie mogąc wykonać żadnego sensownego ruchu ( typu wstać chociażby) czułam ewidentnie, że winowajcą jest właśnie dieta moja. Czułam nie pierwszy raz zresztą, że trzeba mi nieco więcej pożywienia. A i zatęskniło mi się do choćby spróbowania jakiegoś smakołyku typu herbatnik, spontanicznego spróbowania oczywiście. Poczułam ( o zgrozo, jak to?! Ty?! Ta podjarana dietą?!) zmęczenie tym całym odchudzaniem. Tym ciągłym liczeniem kalorii, tym lękiem, tą małą paranoją. Poczułam nuuudę.
I ucieszyłam się, gdy pomyślałam, że zostało jeszcze niecałe 3 kilo. 
Wiem, że zacznie się coś nowego. Że będzie trza podejść inaczej. Wszak już nie o gubienie wagi będzie się rozchodzić. I liczę, że zniknie wielkie osłabienie. Jeszcze nie mam konkretnego planu jeżeli chodzi o kwestię trzymania eleganckiej normy. Takowy będzie trzeba niebawem rozpisać, czas pędzi nieubłaganie, a ja nie lubię trwać w nieokreśleniu.
Choć w sumie ogólny zarys już się pojawił w głowie. Zaczęłam tworzyć listę noworocznych postanowień. Taaa... głupota niby. Ale chyba nie tym razem. Teraz nie ma mowy o zatrzymaniu się. Teraz ma się zacząć. Bo jak nie to się tak złoję po dupie, że mnie rodzona nie pozna.
Wsród 10+1 postanowień, znalazło się miejsce dla kilku w temacie ,, Ja, waga moja i takie tam''. 
Muszę tylko owe podpunkty nieco rozwinąć. Co, jak, gdzie, kiedy, z kim. 
Ojoj, sprężamy się, toż to za niedługo Nowy 2009.
___


28.12.08

088

Mandarynka 100 g plus banan 100 g plus jabłko 100 g
Chleb razowy 70 g plus pasztet sojowy pomidorowy 50 g plus papryka 50 g
Jajecznica z 2 jaj plus pomidor 100 g
Twaróg chudy 130 g plus ogórek świeży 200 g plus musztarda 1 łyżka
___

A może powinnam wytatuować sobie np. na dłoni hasło: 'MAŁE PORCJE ANNO' ? 
Boję się trochę tego momentu, tej rzeczywistości w której nie gubię już kilogramów tylko najzwyklej trzymam wagę. Boję się, że wtedy zacznę ładnie z dnia na dzień nakładać sobie coraz to większe porcje. Przyłapuję się na tym, że już teraz mam do tego ciąguty. Co tu ściemniać- cały czas gdzieś tkwi we mnie ta psotnica, co to lubi się konkretnie nawpychać. Biję ją po łbie non stop od trzech miesięcy. I jeszcze nie znikła chyba. 
Oj tak, tutaj muszę się pilnować. Więc może rzeczywiście ten tatuaż?
___

27.12.08

087

Płatki owsiane 30 g plus jogurt naturalny 50 g  plus jabłko 200 g
Jajecznica z 2 jaj plus ogórek kwaszony 100 g plus kukurydza 50 g plus musztarda 1 łyżka
Pieczywo chrupkie graham 3 kromki plus banan 150 g
Jogurt naturalny 100 g plus pomidor 150 g plus ogórek świeży 150 g plus papryka 50 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Może i niedobrze, ale nic na to nie poradzę... Znów leniwy spadek, dziś zamierzam odbębnić trening i wszystko co tam jeszcze do odbębnienia zostanie, później już tylko leeeżeć, odpoczywać, marnować się aż po poniedziałek.
___

26.12.08

086

Płatki owsiane 30 g plus rodzynki 15 g plus jogurt naturalny 150 ml
Tuńczyk w sosie własnym 120 g plus kukurydza 50 g plus ananas 100 g
Zupa z cukinii 300 ml plus pieczywo chrupkie 3 kromki
Serek wiejski lekki

30 minut stepper
Stretching
___

To był chyba najlepszy dotychczasowy wskok na wagę. 62.6 kg. Pięknie, pięknie, pięknie...
Radość moja jest niemała- podołałam, wiem że Święta i takie tam mi nie groźne. I co? Można?
- Można.
Dzielna dziewczynka...
___

BMI 22.2
Waga 62.6 kg
___

25.12.08

085

Chleb wielozbożowy 70 g plus dżem wiśniowy 30 g
Tuńczyk w sosie własnym 150 g plus kukurydza konserwowa 50 g plus ananas 100 g
Jogurt brzoskwiniowy light 125 g plus pieczywo chrupkie 3 kromki
Barszcz czerwony 350 ml plus 3 kromki pieczywo chrupkie

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Tak, tak, już składam wszelkie wyjaśnienia: wczorajsze wigilijne menu wzbogaciło się ostatecznie o zupkę grzybową- jakieś 300 ml, po chwili doszedł w towarzystwie koperku Pan Kartofelek- dość spory, ale jaki smakowity. Jeszcze pieczony kolega grzybek w mące. Myślę tak sobie, że elegancko dałam radę- Święta mnie nie zgładziły. I lampka wina czerwonego... Mmmm... Już wiem, że nadchodzący rok będzie mi rokiem wina między innymi.
Podczas owego rodzinnego zjazdu, pochwalę się, miałam przyjemność wielką powysłuchiwać jak się ładnie zmieniłam. Cieszy ogromnie takie cuś, oj cieszy...
Dzień dzisiejszy- tłustego karpia nikt mi nie wciskał, na ciasto nikt mnie nie namawiał.
A i czasu się nieco znalazło na zimowy spacer z małą przebieżką. Podsumowując: zastrzeżeń brak. Ołjeee...
Ważyć powinnam się dzisiaj, ale przekładam to na jutrzejszy poranek. No pobałaganiło się trochę, nie lubię tak, ale co zrobić? Siła wyższa.
A teraz idę dać sobie kopa na rozpęd i chwytamy za hula.
___

23.12.08

084

Płatki owsiane 30 g plus jogurt naturalny 150 ml plus jabłko 200 g
Twaróg chudy 100 g plus ogórek konserwowy 150 g plus oliwki zielone 40 g
Chleb wielozbożowy 1 kromka plus dżem ananasowy 30 g

30 minut stepper
Stretching
___

Tego posta piszę jeszcze przed pierwszą gwiazdką, jeszcze przed treningiem, jeszcze przed śniadaniem. Ba! Jeszcze przed pójściem spać by w ,, dziś'' się obudzić. Bo stres mną zawładnął, bo się boi dziewczę, że z niczym nie zdąży, bo w dzionek wigilijny godziny lecą zdecydowanie szybciej. A minuty każdej wartość przewyższa wartość złota.
Normalnie nie dało się wcisnąć chwili na połączenie z Ynternetem w charmonogram.
Więc dlatego.
Menu więc powyższe niecałkiem jest kompletne. Brakuje tego, co wpadnie do brzucha w wigilijny wieczór. Ale co to będzie- jeszcze nie wiadomo. Postaram się ze wszystkich sił, a może nawet walczyć będę, by było zgodnie z moimi zasadami.
Wyjaśnienia jak wyglądała wieczerza, co do buźki wlazło złożę gdy tylko dostanę w prezencie chwilę na kompa w dzień czwartkowy.
Wesołych!
___
083

Chleb wielozbożowy 140 g plus dżem wiśniowy 35 g
Jajecznica z 2 jaj plus ogórek kwaszony 100 g plus oliwki zielone 35 g
Pomarańcza 150 g plus jabłko 150 g
Twaróg chudy 100 g plus ogórek kwaszony 200 g plus łyżka musztardy

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
__

Do twarogu miały być ogórasy świeże, ale nie wiem- tragedia jakaś, koniec świata, czy jak kto woli: kryzys jest naprawdę poważny- nigdzie, ale to nigdzie nie było dzisiaj zielonych, świeżutkich ogórasków. Ani w małym sklepiku osiedlowym, ani w pobliskim hipermarkecie, nawet na miejskim targu nie znalazłam ogóra! No ja nie wiem, normalne to to chyba nie jest...
Co poza tym? Cóż, lekka spina przed Świętami. Jutro wyjazd do rodziny, konkretna wieczerza się szykuje. A ja od diety nie bardzo mam zamiar odstąpić. Jeżeli gdy oznajmię: ,, nie, nie, ja dziękuję, proszę mi nie nakładać...'' nikt nie spojrzy na mnie krzywo, czy też nie nazwie mnie fanatyczką, tylko otrzymam uszanowanie mojego własnego wyboru, powinno pójść gładko.
Choć dziś już poradzono mi bym na siebie uważała, bo anoreksja jest podstępna... Uroczo... Tylko żeby jeszcze ci, co radzili umieli odpowiedzieć na czym polega anoreksja, byłoby dobrze.
A teraz spadam, do nadrobienia w przedświątecznym biegu jeszcze łoho-ho!
___

22.12.08

082

Płatki owsiane 30 g plus rodzynki 15 g plus mleko 250 ml
Chleb wielozbożowy 70 g plus twaróg chudy 100 g plus ogórek kwaszony 100 g plus pomidor 100 g
Pomarańcza 150 g plus jabłko 150 g
Twaróg chudy 100 g plus ogórek świeży 200 g plus musztarda 1 łyżka

30 minut stepper
Stretching
___

Dziś rano poczułam jak bezcenne są niedziele- te kompletnie leniwe.
Trening elegancko, pojawiło się i entuzjazmu nieco, przyszłość najbliższa coś tak narysowała się drobinę jaśniejsza, a i w lustrze moje ciało wyglądało ciekawie.
Teraz jest środek dnia, i jakby mi chyba kawy trzeba było, przede mną jeszcze sporo machania. Wiadomo- ,, idą Świeta, idą Świeta, każda buzia usmiechnięta...'' ( taaa... )
Tak więc: siostro! Kofeina!
___

21.12.08

081

Płatki owsiane 30 g plus mleko 0% 250 ml plus jabłko 200 g
Serek wiejski lekki 150 g plus pomidor 100 g
Barszcz czerwony 300 ml plus 2 kromki pieczywa chupkiego graham
Sałatka: kalafior 150 g plus szynka z kurczaka 70 g plus ogórek konserwowy 100 g plus czosnek
___

O mamo, jaki ze mnie dzisiaj leń... Jak się nie chce nic...
I cudownie chyba...
___

20.12.08

080

Płatki owsiane 30 g plus rodzynki 15 g plus mleko 0% 250 ml
Panga gotowana na parze 150 g plus makaron świderki 25 g plus sos czosnkowy 1 łyżka
Banan 100 g plus pomarańcza 200 g
Szynka z kurczaka 100 g plus ogórek kwaszony 100 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Na wyświetlaczu wagi pojawiały się przeróżne cyferki. Nie wiem skąd to się bierze, może to zależy od tego ile powietrza mam w płucach- znaczy się na jak głębokim wdechu jestem.
Nie no, śmiech...
Najważniejsze, że dwie pierwsze to 64. Dalej, po kropce pojawiły się dziś 6,5,2 i 0. Zaliczam 64.5 kg, tyle ile uznałam pierwotnie za minimum. Mały kamień spadł mi z serca, gdzieś głęboko było we mnie przekonanie, że 65 kg to mój set point, czy jakieś inne cuś i że nie zejdę prędko poniżej tych 65 właśnie. Ale jest wporząsiu, mam nadzieję że bez większych już problemów dojdę do mojej coraz zresztą bliższej 60-ki. Choć o takim wyniku dokładnie w setny dzień odchudzania chyba już muszę zapomnieć. Myślałam, że to byłoby konkretne: minus 20 kg w 100 dni- brzmi napewno lepiej niż minus 20 kg w 141 np. No ale dupka, zapominamy o tym pięknym planie, tradycyjnie lecimy dalej. I tradycyjnie oby z uśmiechem i oby bez stresu, ciśnień i całej reszty siły nieczystej.
___

BMI 22.9
Waga 64.5 kg
___

19.12.08

079

Płatki owsiane błyskawiczne NesVita 200 g
Pomarańcza 200 g plus gruszka 100 g
Panga gotowana na parze 150 g plus makaron świderki 25 g plus sos czosnkowy 1 łyżka
Serek wiejki lekki 150 g

30 minut stepper
Stretching
___

Dzień upłynął pod znakiem polerowania kuchennych kafelków. I dobrze bardzo- nieco więcej spalonych kalorii. Jutro z rana ważenie, tak więc przedświąteczne porządki i takie tam jak znalazł.
Mam nadzieję...
___

18.12.08

078

Płatki owsiane z mlekiem NesVita 200 g
Pierś z kurczaka gotowana na parze 120 g plus fix do potraw chińskich 10 g plus ananas 100 g
Żurek 300 ml plus 3 kromki pieczywa chrupkiego graham
Serek wiejski lekki 150 g plus ogórek kwaszony 100 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Odzyskałam już elegancko utracone siły, znikający zapał i uśmiech. Jest gitara. I niech tylko waga spróbuje w sobotę pokazać więcej niż 64.5 a zabiję, roztrzaskam, zgładzę.
___

17.12.08

077

3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus pasztet sojowy 50 g plus pomidor 50 g plus papryka 50 g
Twaróg chudy 100 g plus ogórek kwaszony 100 g plus ogórek świeży 100 g plus dressing czosnkowy 1 łyżka
Żurek 300 ml plus 3 kromki pieczywa chrupkiego graham
Pierś z kurczaka gotowana na parze 120 g plus pomidor 200 g plus fix do potraw chińskich 10 g

30 minut stepper
Stretching
___

No ok, już się chyba otrząsnęłam po osobistej tragedii. I jakoś będzie trza żyć dalej, mimo doznanego dwa dni temu szoku związanego z tą przeklętą wagą.
Otrzepuję się więc z popiołu, i tym razem z większą pokorą idę dalej po wymarzoną sylwetkę, wagę, rozmiar i takie tam.
Treningi przesuwam tymczasowo na godziny popołudniowe- przed kolacją. I napewno słusznie, przynajmniej narazie. Poranne zaczęły mi odbierać siły do czegokolwiek. Pożegnałam się też z wielkimi ilościami gum, tic-taców etc. A i kakao nieprędko przepłynie rozkosznie przez gardło. Echhh...
Są czasem w życiu takie chwile gdy trzeba spiąć poślady i jechać oporowo do celu, nie ma na to rady.
I tym oto miłym akcentem kończę dzisiejszą sesję blogową.
Branoc.
___

16.12.08

076

Banan 100 g plus jabłko 150 g
Tuńczyk w sosie własnym 150 g plus ananas 100 g
Zupa fasolowa 250 ml plus 3 kromki pieczywa chrupkiego
Twaróg chudy 100 g plus ogórek 100 g plus pomidor 50 g plus papryka 50 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Status: podnoszę się po porażce.
___

15.12.08

075

Banan 100 g plus mandarynka 100 g plus jabłko 100 g
Tuńczyk w sosie własnym 150 g plus ananas 100 g plus oliwki zielone 50 g
Polędwica z indyka 80 g plus twaróg chudy 50 g plus ogórek kwaszony 100 g

30 minut stepper
Stretching
___

65,2 kg.
Nawet nie chce mi się tego komentować.
___

14.12.08

074

3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus banan 100 g plus jabłko 150 g
Obiad Greenway: naleśnik ze szpinakiem w sosie serowo- bazyliowym, plus sałatka z pomidora, papryki, kapusta pekińska.
Polędwica z indyka 100 g plus twaróg chudy 50 g plus ryż 40 g plus ogórek kwaszony 100 g
___

Poranna kawunia z mlekiem- idealna. Obiad w Greenwayu- pierwsza klasa. Kęs tamtejszego ciasta serowo- jabłkowego- niebo w gębie. Łyk koktailu bananowego- ajajaj... Kakao- niesłychanie wyśmienite. Plus oczywiście gumy do żucia, jakieś hallsy pomarańczowe, red bull...
I wyszło jak się bawi Anka.
A i wody owa baba spożywa ilości tak marne, że w sumie można je uznać za żadne. Echhh... oj nie ma co, od dnia jutrzejszego podkręcić trzeba system.
Jutro wskok na wagę. I już chyba w pełni uzasadniony strach.
Czyli przepowiednia poniedziałkowa spełniona- ten tydzień minął pod znakiem kompletnego przebimbania. I wcale nie jest mi z tego powodu cudownie. No tak, ale nie pójdę i się nie powieszę przecież.
Plusy, plusy, gdzie jesteście?
Zaraz, zaraz... No już mam. Dzisiaj były łyżwy. Pierwsze moje, ale było genialnie. Gleba oczywiście zaliczona. Ale genialnie nadal. Przybędę tam zatem jeszcze nie raz, oj to napewno.
To na tyle, idę opanować strach przed jutrzejszym ważeniem.
___

13.12.08

073

Chleb razowy 70 g plus pasztet sojowy 50 g plus szynka z kurczaka 20 g plus pomidor 50 g plus papryka 50 g
Makaron 25 g plus twaróg chudy 150 g plus musztarda 1 łyżka
Kalafior 300 g plus fix do potraw chińskich 100 ml
Serek wiejski lekki

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

W powietrzu czuć ogólne zaniedbanie sprawy.
Mojego dzisiejszego treningu, czy prędzej mojego entuzjazmu nawet nie ma co komentować. Nie umiem się oderwać od tych przeklętych gum do żucia, piję rano chemiczną kawę z mlekiem, po południu wlewam w siebie energy drinki. Na dziś dodatkowo planuję wieczorne kakao, jutro obiad na mieście.
DUUUPA...
___

12.12.08

072

Chleb razowy 70 g plus pasztet sojowy 50 g plus pomidor 100 g plus papryka 50 g
3 białka na twardo plus ogórek świeży 100 g plus papryka 50 g plus musztarda 1 łyżka plus jogurt naturalny 150 g
Jabłko 250 g
Serek wiejski lekki 150 g plus rzodkiewka 200 g

30 minut stepper
Stretching
___

Łeee... cinki był dzisiaj ten trening. Nie będę ukrywać- nie przyłożyłam się, oj nie. Klaps.
___

11.12.08

071

Gruszka 100 g plus jabłko 100 g plus banan 100 g
Chleb razowy 70 g serek czosnkowy 70 g plus twaróg chudy 50 g plus groszek konserwowy 50 g
Zupa fasolowa 300 ml plus 3 kromki wasa
Twaróg chudy 100 g plus pomidor 100 g plus ogórek 100 g plus musztarda 1 łyżka

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

I dupka. Nie znalazłam wczoraj żadnych kiełków. Szukamy zatem dalej... Ale zapasy zrobione. Ajajaj, ileż tu skarbów.
Zrobię sobie kilkudniową przerwę od kanapek na chrupkich kromkach, by zamienić owe pieczywo na chlebek razowy. Wypatrzyłam pewien dość ciekawy, mało kaloryczny i w dodatku taniutki okaz, więc się teraz z nim koleguję.
Menu ustalone już do soboty, więc mam luzik na dwa dni.
Idę trwonić czas.
___

10.12.08

070

Płatki owsiane NesVita 200 g
Omlet: 3 białka plus 1 żółtko plus łyżka oliwy z oliwek plus groszek zielony 100 g
Barszcz czerwony 300 ml plus 3 kromki pieczywa chrupkiego graham
Twaróg chudy 100 g plus pomidor 100 g plus ogórek 100 g plus łyżka musztardy

30 minut stepper
Stretching
___

Wszelkie gumy do żucia i miętowe drażetki okazały się za słabe, by przeszkodzić w spadku wagi. Dziś rano waga pokazała 65,1 kg :]
Genialnie. Kilogramy schodzą regularnie, waga się jeszcze ani razu nie zatrzymała... Jest baaardzo ok.
Kończą mi się zapasy w lodówce, pora wybyć dziś na łowy. Do listy zakupów dopiszę kiełki- dla mnie to by była nowość, chyba warto spróbować.
A tymczasem pora już najwyższa szykować się na stepper, skoro już słowo padło powinien stanąć za nim czyn jakiś. Zatem pędzę...
___

BMI 23,1
Waga 65,1 kg
___

9.12.08

069

Płatki owsiane z mlekiem NesVita 200 g
3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus polędwica z indyka 100 g plus ogórek świeży 100 g plus serek czosnkowy 50 g
Pomarańcza 200 g plus jabłko 150 g
Serek wiejski lekki 150 g plus ogórek kwaszony 100 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Ten tydzień już chyba cały będzie taki flegmatyczny. Zapał do ćwiczeń rano jeszcze mocno śpi, więc nie jest lekko. Ale zaliczam.
Do niedzieli nie mam co liczyć, że mi się mózg włączy. Odcięłam się nieco, baterie ładuję chyba. I dobrze. Tego mi najwidoczniej było trzeba.
Zima jeszcze oficjalnie nie rozpoczęta, ale nie stoi to przecież na przeszkodzie w planowaniu wiosny. A raczej jej pierwszego dnia. Wtedy oto zmierzę się z twardym graczem w biegu na wytrzymałość, ba!- w biegu o honor wręcz!
I tym oto sposobem mam mniej więcej nakreślone już, czym po zakończeniu akcji minus20kg mogę się zająć. Wystartuję w tym wyścigu i wygram.
___

8.12.08

068

Pomarańcza 200 g plus jabłko 150 g
Makaron świderki 25 g plus twaróg chudy 130 g plus musztarda 1 łyżka plus jogurt naturalny 100 g
Barszcz czerwony 300 ml plus 3 kromki pieczywa chrupkiego graham
Roladki: szynka z kurczaka 120 g plus twaróg chudy 50 g plus ogórek kwaszony 100 g plus papryka 50 g

30 minut stepper
Stretching
___

Jeden z tych dni, kiedy nie przykładam się do ćwiczeń. Zbyt pełna głowa powiedzmy.
Trudno, najważniejsze że choć trochę do przodu.
Ostatnio do mojego jadłopsisu wskoczyły tic-tac'i, orbitki, hallsy w ilościach chyba już mnie niepokojących. Wzdyma mi się od tego brzuszek... Ojjjj...
___

7.12.08

067

Banan 150 g plus jabłko 150 g
3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus twaróg chudy 50 g plus szynka z kurczaka 100 g plus ogórek kwaszony 100 g
Twaróg chudy 150 g plus pomidor 150 g
___

Menu może i dziś średnie, zestawienia może i nudnawe, porcje może i prędzej zapychające niż skromniutkie, ale co tam...
Czyste niedzielne lenistwo, mało co mnie interesuje. Wyłączona dzisiaj jestem jak nic. Miło nawet, nie powiem...
___

6.12.08

066

Płatki owsiane z mlekiem NesVita 200 g
3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus serek naturalny 50 g plus 2 białka gotowane na twardo plus ogórek konserwowy 100 g
Zupa pomidorowa 250 ml plus makaron świderki 25 g
Pierś z kurczaka z miodem i czosnkiem gotowany na parze 200 g plus sos do potraw chińskich 100 ml

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Kurczaka przygotowałam z samego rana, zupkę drobinę później, porcja ruchu zaliczona- tym oto sposobem ogłaszam fajrant, ogłaszam weekend, a jutro śpię ile wlezie.
___

5.12.08

065

Ananas 150 g plus jabłko 200 g
3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus tuńczyk 70 g plus 2 białka gotowane na twardo plus ogórek kwaszony 70 g plus dressing jogurtowy 1 łyżka
Kalafior gotowany na parze 300 g plus 100 ml sos do potraw chińskich
Serek wiejski lekki 150 g plus ogórek kwaszony 100 g

30 minut stepper
Stretching
___

Przez ostatnie kilka dni pochłonęłam niemałą ilość tic-taców, niby sztuka tylko 2 kcal, ale wiadomo- napakowane to sztucznością, i napewno do buzi powędrowało duuużo więcej niż jedna sztuka. Opamiętać się było ciężko, toteż lekki niepokój czułam wchodząc dziś na wagę. Zresztą jak zawsze- głupia ja. I tym razem się nie zawiodłam widokiem cyferek- 65,7 kg.
Boję się, że to mięśnie schodzą, cóż... nie byłabym pewnie sobą gdybym się czymś nie zamartwiała. Powoli, powoli uczę się to zmieniać.
No tak, ale nie przytyło się, prawda? Więc poproszę w nagrodę herbatkę z miodem.
I lecimy dalej.
___

4.12.08

064

Gruszka 200 g plus jabłko 150 g
Tuńczyk 100 g plus ananas 100 g plus kukurydza 100 g
Zupa pomidorowa 250 ml plus makaron świderki 25 g
Polędwica z indyka 100 g plus serek naturalny 50 g plus ogórek kwaszony 100 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Stoję w kolejce do kasy, na taśmie leżą moje odtłuszczone serki, chrupkie pieczywo, baniak wody mineralnej. Przede mną stoi starsza pani z wnusiem, na ich kawałku taśmy w otoczeniu różnych rarytasów leży dla mnie przede wszystkim słoik fasoli po bretońsku z dwoma paluchami zapiekanymi z serem. Kasa na kilka minut stanęła, jakaś awaria. Awaria w kasie, awaria w mojej głowie. Przypomniałam sobie jak zajadałam się takim jedzeniem i choć wiem że fe, be, tfu to przez chwil kilka szczerze mi się zatęskniło za słoikowym żarciem, jeszcze te rumiane paluchy...
Echhh...
Trochę się boję jak to będzie gdy osiągnę już swój cel. Wiem, że będzie trzeba nadal się pilnować, ostatnie na co miałabym ochotę to jojo.
Ale ta fasolka... Uchhh...
___

3.12.08

063

Banan 100 g plus mandarynka 200 g
Tuńczyk 100 g plus kukurydza 100 g plus ananas 100 g
Zupa grochowa 350 ml plus 3 kromki wasa
Roladki: polędwica z indyka 100 g plus serek naturalny 50 g plus ogórek kwaszony 100 g plus papryka 50 g

30 minut stepper
Stretching
___

Niepokrywająca się z ideą, bo z proszku ale grochóweczka pierwsza klasa.
___

2.12.08

062

Banan 100 g plus mandarynka 200 g
2 kromki wasa plus pomidor 50 g plus serek wiejski lekki 150 g
Ser feta 18% 70 g plus papryka 50 g plus ogórek kwaszony 100 g plus dressing jogurtowy 1 łyżka
Rzodkiewka 200 g plus kefir 200 g

40 minut hula hop
Ćwiczenia na pośladki, brzuch
___

Kilka nadprogramowo zrobionych kilometrów.
I to chyba wszystko. Się zmęczyło dziewczę.
___

1.12.08

061

Mandarynka 200 g plus banan 100 g
Pierś z kurczaka 300 g z czosnkiem i miodem gotowana na parze plus dressing jogurtowy 2 łyżki
3 kromki wasa plus polędwica z indyka 100 g plus pomidor 100 g
Kapusta kwaszona 200 g

30 minut stepper
Stretching
___

Pod względem treningowym tydzień pięknie rozpoczęty.
Skrzypienie i inne odgłosy steppera skutecznie mogą odebrać radość z wysiłku. Tak więc zarzuciła baba słuchafony na uszyska, i nie będąc zdaną na ,, super- hity'' z Vivy, ani oczywiście na owe skrzypienie, z uśmiechem na ustach przeszła grzecznie pół godziny.
Zaliczone.
___