5.11.08

036

3 kromki pieczywa chrupkiego graham plus dżem wiśniowy 70 g
Serek wiejski lekki 150 g plus 2 wafle pszenne
Cienki plaster tortu z bitą śmietaną
Pomidor 100 g
3 białka ugotowane na twardo

30 minut hula hop
15 minut ćwiczeń pilates
___

Ups... Naprawdę, naprawdę nie miałam takiego zamiaru. Ale tak wielkim nietaktem byłoby nie skosztowanie tego urodzinowego tortu, że no cóż... znalazł się w moim brzuchu. Trudno, poszło. Pewna jestem i tak, że ten kawałek rozkosznej rozkoszy nie złamie mnie i dalej zero słodyczy póki nie osiągnę celu.
Waga idzie w dół. Coprawda tak jak się domyślałam w dniu urodzin waga nie wskazała wymarzonych 70 kg, ale jest 71.6. Wynik nie załamuje.
Śmiem jednak podejrzewać, że przemiana materii po miesiącu diety nieco się spowolniła, na to w tej chwili nie jestem w stanie zbyt wiele poradzić. Cieszę się natomiast ze znów pojawiającego się delikatnego zarysu mięśni brzuszka. Ostatni raz widzieliśmy się jeszcze przed latem, potem gdzieś ten zarys zgubiłam pod masą tłuszczyku. Teraz wiem, że zadbam o to by nie zniknął, wiem że już się nie zapuszczę tak jak ostatnio. Oj już nie dam się wpędzić w 80 kg!
A z okazji urodzin życze sobie mnóstwo siły, spokoju i radości z tego co robię, kim jestem i dokąd zmierzam.
___